Cześć i czołem!✋
Chcąc zrekompensować Wam pewien
niedosyt wiedzy dzisiaj postanowiłyśmy zagościć u Was ciut dłużej niż zwykle.
;)
Już kilka dni z rzędu
staramy się przekazać Wam wiedzę jaką zdobyłyśmy w ramach praktyk oraz nauki,
ale tak się zastanawiamy od wczoraj...... no bo czy wiadomości bez popartych
dowodów są wiarygodne?
Na portalu dla
nauczycieli pedagogiki specjalnej można znaleźć wiele artykułów na temat MRR.
Dlatego gorąco zachęcamy do pogłębiania wiedzy i weryfikowania informacji
podawanych przez nas. Właśnie dzisiaj
postanowiłyśmy przedstawić Wam artykuł Pani Moniki Dokowicz- pedagoga
specjalnego, której nasz temat nie jest obcy.
Wyżej wymieniona autorka
podkreśla, że jest to metoda pedagogiczna, choć zawiera w sobie elementy
terapii psychologiczno-fizjologicznych.
Według niej:
prostota+ naturalność= metoda naturalna= MRR
Zakłada, że każdy ruch ma
nieść za sobą efekt relaksu, a głównym zadaniem wszystkich ćwiczeń,
wykorzystywanych podczas zajęć jest doprowadzenie do osiągnięcia stanu odprężenia.
My troszkę mamy odmienne
zdanie, bo według nas najważniejsze w zadaniach jest poczucie i poznanie
własnego ciała.
A Wy jak się do tego odniesiecie?
W całym artykule Pani
Dokowicz używa terminu "ćwiczenia".
My wolimy termin doświadczanie.
Dlaczego?
Ponieważ uważamy, że ćwiczenia wykonuje się na
w-f'ie,a nie na sali doświadczania i poznawania ciała.
Zgadzamy się, że zajęcia
zazwyczaj odbywają w grupie (ale dodamy od siebie 3 grosze i dopiszemy, że nie
zazwyczaj a raczej zawsze, chyba że terapia dotyczy niemowlaków) i przyjmują
formę pracy w parach, przy czym przeważnie parę tworzy dziecko i dorosły,
nauczyciel, rodzic albo terapeuta, jednak nie jest to reguła.
Warto w tym miejscu
dodać, że po dłuższym czasie trwania terapii dziecko nie pracuje z samym
rodzicem, a zadania wykonuje z rodzicami innych dzieci. Ma to sprzyjać
poprawnym nawiązywaniom kontaktów społecznych.
Jedynie czego nam
zabrakło to wątku o tym, że metoda daje okazję do bliskiego kontaktu
fizycznego, ale bez uruchomienia sfery seksualnej!!!
Oczywiście nie chcemy
tutaj powiedzieć, że jesteśmy najmądrzejsze na świecie, po prostu przedstawiamy
Wam różne poglądy i spojrzenia na problem.
Bo pamiętajcie,
najważniejsze jest być otwartym na różne poglądy, niż mieć klapki na oczach i
dążyć uparcie, że moje jest najlepsze! 😀
Wybrałyśmy ten artykuł
ponieważ jest w nim poruszane wiele ciekawych wątków dotyczących tej metody i
mimo kwestii o które się przyczepiłyśmy to naprawdę bardzo dobrze napisany
artykuł!
Przeczytajcie i dajcie
znać w komentarzu jaki macie stosunek po tym co przeczytaliście...
A my? Widzimy się już jutro, pozdrawiamy! 😘
P.S- prawie zapomniałyśmy
Wam wstawić linku do artykułu 😂
Łapcie!
Komentarze
Prześlij komentarz